Joanna Jędrzejczyk: wszystkie razem pracujemy na sukces kobiecego MMA
Polska mistrzyni UFC z Olsztyna, Joanna Jędrzejczyk jest rozchwytywana przez zagraniczne media traktujące o MMA. Dobrze władająca angielskim zawodniczka jest lubiana przez dziennikarzy, którzy chętnie ją egzaminują przed kamerami. Polka po ostatniej walce była kontuzjowana i czas wykorzystuje promocyjnie, by potem skupić sie już tylko na przygotowaniach do kolejnej walki. Przedstawiamy luźne tłumaczenie wywiadu z zawodniczka Berkut Arrachion Olsztyn, jakiego udzieliła serwisowi sherdog.com.

Sherdog.com: Na początek powiedz proszę, jak z Twoją dłonią, czy już wszystko w porządku?
Joanna Jędrzejczyk: Jak możesz sam zobaczyć, nie ma żadnej różnicy pomiędzy moimi dłońmi. Czuję się świetnie, przeszłam dobrą operację i dobrze się regeneruję. Jutro wracam do Polski i spotkam się tam z moim fizjoterapeutą i niebawem powrócę do oktagonu. Nie będę mogła jeszcze przez osiem tygodni walczyć tą ręką, ale będę mogła cały czas trenować i jak już powiedziałam, muszę ostrożnie obchodzić się z tą ręką.
S: Jak więc wyglądają Twoje treningi, gdy nie możesz uderzać?
JJ: Trzymam rękę w kieszeni i uderzam jedynie lewą ręką. Oczywiście żartuję, teraz pracuję nad wydolnością i tak naprawdę to mogę teraz robić. Wszystko jednak zmierza ku dobremu, wracam do Polski i spotkam się ze swoimi trenerami i po prostu będę trenowała boks i kickboxing bez prawej ręki, co będzie łatwe.
S: Kobiece MMA nieco się zmieniło w ostatnich tygodniach. Ronda przegrała, Paige VanZant przegrała. Wiele osób mówi, że jesteś najtwardszą babką razem z Holly Holm. Co sądzisz o takim określeniu?
JJ: Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, wszystkie razem pracujemy na sukces kobiecego MMA. Nie możemy zapominać o tym, co Ronda zrobiła dla nas wszystkich, nie tylko dla zawodniczek MMA, ale również dla całego UFC i sportu, jakim jest MMA. To piękny sport, chociaż brutalny i czasem jeden cios czy kopnięcie może zakończyć walkę. Musimy być uważni w każdej sekundzie walki. Jestem szczęśliwa, że ten sport cały czas się rozwija i cieszę się, że jestem jego częścią.
S: Ludzie jednak krytykowali Rondę po porażce, mówiono że nie była tak dobra jak ją malowano. Co Ty o tym myślisz?
JJ: Ludzie nie mogą patrzeć na nią tylko przez pryzmat ostatniej przegranej walki. Ona walczyła jako reprezentantka USA w judo, była na olimpiadzie, wygrała na niej medal, była mistrzynią i wciąż jest jedną z najlepszych zawodniczek, o czym ludzie nie mogą zapominać. Ona jest bardzo silna, ale potrzebuje nieco wolnego i powróci.
S: Przejdźmy jednak do Twojej kategorii wagowej. Paige VanZant przegrała ostatnią walkę z Rose Namajunas. Jak widzisz jej dalszą karierę po porażce, bo ona wciąż jest młoda?
JJ: Ona jest bardzo młoda i bardzo utalentowana. Kiedy zmieniła się dla niej rywalka, to wiedziałam, że będzie to dla niej naprawdę ciężka walka. Rose pokazała, że wciąż się liczy w grze o pas, nie walczyła za wiele od TUFa, ale dwa dni temu pokazała, że wciąż trzeba się z nią liczyć. To była jednak naprawdę świetna walka, bardzo się emocjonowałam podczas tego pojedynku. Paige jest jednak kozakiem i ma serce do walki.
S: Wiele osób nie zgadza się z rankingami. Powiedz, bo zmierzysz się z Claudią Gadelhą, czy to najlepsza możliwa rywalka dla Ciebie na ten pojedynek?
JJ: Rankingi nie walczą, tylko zawodnicy. Nie wiem co mam powiedzieć o miejscach w rankingach, ktoś je układa i myślę, że robi to dobrze. Ja jednak mogę walczyć z każdym.
S: Czy walka z każdym i wyczyszczenie dywizji jest Twoim celem?
JJ: Oczywiście, że tak właśnie to zamierzam zrobić. Zamierzam jeszcze dwa czy trzy razy obronić pas swojej dywizji i gdy otworzą w UFC wagę muszą dla kobiet, to zostanę jej mistrzynią.
źródło: sherdog.com




















